Wspominamy jeszcze przez chwilę szkolne aktywności walentynkowe. To przede wszystkim święto zakochanych, ale miłość przecież niejedno ma imię. To hasło przyświecało bibliotece – prezentowaliśmy tam różne lektury dotyczące uczuć, a dzięki wsparciu Rady Rodziców każdy, kto zapałał miłością do książek (i słodkości) oraz wypożyczył choć jedną z nich w szkole, dostawał upominek. W słoiku z setką lizaków pod koniec lekcji w piątek zostało tylko kilka sztuk…
Również świetlica zapraszała chętnych do zdjęć w przygotowanej przez panie okolicznościowej ramce. Nie zabrakło tam przyjaciół, którzy chcieli mieć pamiątkę – bo bardzo się lubią i takich, którzy podkreślali, że kochać trzeba też siebie samego.